Chata za wsią

O ile w miastach, szczególnie bogatszych, można wyobrazić sobie, że dobre robi miejsce lepszemu – realizowane są wysokobudżetowe inwestycje najsłynniejszych architektów, projekty często są dyskutowane publicznie i presja na dobrą architekturę jest dużo silniejsza, o tyle w mniejszych ośrodkach nowe często nie jest bardziej wartościowe. Symbolem tego jest wymiana desek pokrywających ściany stodół. „Bezpłatna odnowa obiektu to korzystne rozwiązanie. Profesjonalna ekipa fachowców wykonuje wymianę starych desek ze stodoły na nowe – sprawnie i bezpiecznie.“ Wielu właścicieli starych stodół skusiło się na taką ofertę. Stare,wysezonowane deski (w stodole zawsze musiał być przewiew – wilgoć niszczy i zboże i deski), o pięknym, nabieranym przez lata, kolorze i rysunku słojów wywiezione zostały gdzieś, gdzie zrobiono z nich meble dla koneserów. Na ściany stodół trafiły zaś najgorsze i najtańsze deski, które po kilku sezonach wyglądają gorzej niż te stare, a w niektórych wypadkach zostały zastąpione wręcz nagrzewającą się od słońca blachą…

Podobnie źle pojęty nacisk na energooszczędność skutkuje wymianą okien na plastikowe, a drewniana elewacja znika pod styropianem. Trudno się dziwić właścicielom – wszyscy mówią o ekologii, rachunki za ogrzewanie coraz wyższe, do tego można było skorzystąc z dofinansowania na termomodernizację, a po jej wykonaniu dom wygląda na zadbany. Tyle, że cała wilgoć gromadzi się wewnątrz takiego termosu i w ciągu kilku lat degradacja jest większa niż w trakcie poprzednich dziesięcioleci.